Jeśli dość masz dzisiejszych horrorów, których często jest prosta niczym hokejowy kij - 'Psychoza' jest filmem, obok którego nie możesz przejść obojętnie. Stworzona przez mistrza Hitchcocka postać Normana Bates'a stanowi dziś wzór psychopatycznego bohatera, nie odróżniającego fikcji od rzeczywistości...
Wspomniany bohater prowadzi znajdujący się przy jego wielkim domu motel, w którym pojawia się młoda dama, chcąc uciec przed ścigającą ją policją. Nie wie jednak, że wkroczyła do miejsca, w którym panuje atmosfera unoszącej się w powietrzu śmierci, która prędko ją spowije. Wydarzenia rozwijają się błyskawicznie, rozlewa się krew, a już wkrótce dowiemy się, że mama, z którą mieszka Norman jest iście koszmarną kobietą. Kogo więc tyczy się tytułowa psychoza?
Pytanie to tlić się będzie w głowie widza aż do ostatniego momentu, a napięcie towarzyszące filmowi budzić będzie ciągły niepokój. Jak przystało na thriller Hitchcocka - jest on najwyższej klasy, będąc w dorobku reżysera jednym z najlepszych. Anthony Perkins grający Normana pokazuje kunszt aktorski, budząc w widzu najróżniejsze emocje - od sympatii po czystą nienawiść. Jednym słowem jest to idealny film dla tych, którzy lubią ciekawą fabułę i dla których klimat filmu ma dużo większe znaczenie niż ilość wylewającej się krwi.
Po filmie mocno, który mocno odcisnął piętno na naszej psychice pora na coś nieco bardziej orzeźwiającego. Co wcale nie znaczy, że pozbawionego emocji i sensu ==> Efekt Motyla

