Polska jest krajem, w którym twórcom kina ciężko jest rozwinąć skrzydła i stworzyć coś bardziej ambitnego, od kolejnej prostej komedii. Zdarzają się jednak wyjątki od tej reguły, jaką jest dzieło Macieja Ślesickiego - reżysera bądź co bądź kojarzonego z komediowym '13 posterunkiem'. 'Tato' to film, który pozostanie w dorobku pana Macieja numerem jeden, czemu trudno się dziwić.
Film ten jest dramatem, poruszającym temat bardzo trudny dla wielu polskich rodzin - walki o prawa rodzicielskie. Michał, w którego rolę wcielił się Bogusław Linda, musi stanąć naprzeciw swojej psychicznie chorej żonie, jej matce i grupie ludzi, którzy zrobią wszystko by odebrać mu córkę. Mimo, że nie jest on wzorem ojca, robi wszystko, by odzyskać swoje dziecko i nie raz nie dwa, przekona się jak trudne czeka go zadanie.
Film charakteryzuje się ciężkim klimatem i bardzo wzruszającymi scenami, a gra Bogusława Lindy to istne mistrzostwo. Aktor pokazuje, że nadaje się nie tylko do odgrywania zimnych jak lód twardzieli, ale jego możliwości pozwalają mu zagrać rolę zagubionego, choć niezbyt delikatnego ojca.
'Tato' sprawdza się jak dramat idealnie, a jego nastrój spowoduje u niejednego widza uronienie łzy, bo przecież główny motyw filmu jest bardzo bliski każdemu z nas i każdego z nas spotkać może podobna tragedia...

